perspektywy

książka

Od hasa do lasa. Kino to sztuka przetrwania.

fot. M. KąsielPrzechadzałam się między regałami w bibliotece i sama nie wiedziałam, czego szukam. Kiedy już zrezygnowana chciałam wyjść, moim oczom ukazała się „twarz” Małgorzaty Szumowskiej. Cenię twórczość tej reżyserki, uwielbiam książki wywiady-rzeki... „Kino to szkoła przetrwania” wydała mi się zatem lekturą obowiązkową. Przechadzałam się między regałami w bibliotece i sama nie wiedziałam, czego szukam. Kiedy już zrezygnowana chciałam wyjść, moim oczom ukazała się „twarz” Małgorzaty Szumowskiej. Cenię twórczość tej reżyserki, uwielbiam książki wywiady-rzeki... „Kino to szkoła przetrwania” wydała mi się zatem lekturą obowiązkową. 

filmowykot.plAgnieszka Wiśniewska przeprowadziła z artystką szereg ciekawych rozmów na przeróżne tematy. Obszerny wywiad można określić jako „przyjemny zbiór informacji o kinie”. Dziennikarka zadawała sensowne pytania, zaś charyzmatyczna Szumowska odpowiadała w sposób barwny, i często zabawny. Wspomniała kulisy pracy przy rozmaitych produkcjach (i wcale mi nie przeszkadzało, że większości z tych filmów nie widziałam!). Mówiła także o festiwalach, spotkaniach z intrygującymi postaciami... Ponadto w książce umieszczono sporo zdjęć! – same zalety :) 

fot. M. KąsielSzumowska jest szczera – otwarcie przyznaje się do tego, że niejedno miała załatwione ze względu na nazwisko czy urodę. Reżyserka nagminnie przeklina, nie owija w bawełnę, nie uznaje tabu. Niektóre z jej poglądów mogą wydać się kontrowersyjne i oburzające. Ale trzeba przyznać jedno – artystka potrafi udowodnić swoje tezy, jest mądra i inteligentna. Ponadto wydaje się być dobrym człowiekiem. Tak po prostu.

fot. M. KąsielNa pochwałę zasługuje również Agnieszka Wiśniewska. Dziennikarka poruszyła kwestie związane z kinem, ale nie odpuściła Szumowskiej pytań nieco bardziej osobistych. Interesowały ją czasy licealne, łódzka filmówka, moda, życie prywatne. Wiśniewska nigdy nie zapomniała o klasie i nie naruszyła granic przyzwoitości. Książka jest przy tym „pełna” – czytelnik nie czuje niedosytu, a jego ciekawość została zaspokojona. 

fot. M. KąsielWiśniewska skonstruowała książkę w taki sposób, że po jej lekturze aż chce się poznać reżyserkę. Może banalnie zakończę ten krótki tekst, ale ta książka naprawdę wciąga. Każdy, kogo choć trochę interesuje polska kinematografia, powinien ją przeczytać. A resztę niech dopowie sama Szumowska...  

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

fot. M. Kąsiel

zwierciadlo.pl